Bláa Lónið

Błękitna Laguna, to narodowa atrakcja Islandii, choć osobiście uważam, że przez tę swoją „narodowość” ucierpiała jej „islandzkość” (swoją drogą, ciekawa zależność 😉 ). Nie jestem żadnym specjalistą w tej kwestii, ale przez ostatni tydzień, Islandia przyzwyczaiła nas do bajecznych, zaskakujących i dzikich krajobrazów, nietkniętych ludzką ręką, w których zakochaliśmy się bez pamięci, a tutaj mamy nowoczesny kompleks rekreacyjny – spa z dziesięcioma gwiazdkami… 😉 Pomimo tego, że widzieliśmy wcześniej zdjęcia i byliśmy przygotowani na taką atrakcję, to jednak coś nas zaskoczyło: niezwykły kontrast z księżycowym otoczeniem. Niesamowite wrażenie – jakbyśmy naprawdę byli na innej planecie!

A zaczęło się tak: na terenie gorących źródeł o temperaturze do 240 ˚C, powstała wielka elektrownia geotermiczna Svartsengi, której wody odpływowe utworzyły jezioro. Bogata w minerały podziemna woda pochodzi ze źródeł położonych na głębokości 1800 m pod powierzchnią ziemi! Intensywne badania, prowadzone od 1981 r. wykazały, że woda ma właściwości lecznicze, doskonałe na choroby skóry, a przede wszystkim na łuszczycę. Szybko zbudowano więc niezbędną infrastrukturę (szatnie, restauracje, kawiarnie, motele itp.) aby należycie wykorzystać dary natury 😉 W przyszłości planuje się tutaj urządzić całe uzdrowisko! Kolor wody jeziora jest mleczno-niebieski i w zależności od oświetlenia słonecznego mieni się wszelkimi odcieniami błękitów. Właściwie, to w kontraście z czarnymi postrzępionymi skałami, przykrytymi kołderką szaroburego mchu, wygląda jak jezioro świecącego niebieskiego fosforu!

Zrobiliśmy zdjęcie panoramiczne, aby pokazać Wam jak bardzo księżycowy jest ten krajobraz, ale jeśli nie macie ekranu wielkości Coloseum, to nie poczujecie tej przestrzeni.