Made in Iceland

Tajemnica Akureyri

Uważnego czytelnika może zainteresować fakt, że tydzień przed opuszczeniem wyspy przestaliśmy publikować regularne relacje 😉 Oficjalnym wytłumaczeniem jest pogoda, która pokrzyżowała nam ekspedycyjne plany. Islandia i jej widoki zostały przykryte gęstą mgłą, a wiatr w tercecie z deszczem i śniegiem, skutecznie zachęciły nas do ukrycia się pod własną kałdrą. I pod kołdrą właśnie, kryje się nieoficjalne wytłumaczenie naszego blogowego milczenia… Każde dobre opowiadanie ma jakiś romans – będzie miało i to! 😉 Pierwszego dnia po przyjeździe do Akureyri – właściwie to był już wieczór – postanowiliśmy znaleźć jakieś przyzwoite miejsce noclegowe, żeby odpocząć po trudnych, nieutwardzonych drogach fiordów północnych. Niestety, ze względu na późną porę i ograniczone możliwości finansowe, trafiliśmy na pole campingowe w...

czytaj dalej

Podziękowania

Ekspedycja MINI Islandia dobiegła końca. Podróż, w trakcie której samochodem MINI One D, w trójkę, pokonaliśmy dystans 10.000 km (3.000 przez Polskę, Niemcy i Danię, 3.000 wokół całej Islandii oraz 4.000 promem) trwała blisko miesiąc. Zakończyła się całkowitym sukcesem i poczuciem ogromnej tęsknoty za dopiero co przeżytymi przygodami. Zobaczyliśmy nieprawdopodobne, bajkowe miejsca i zmierzyliśmy się ze skrajnymi warunkami atmosferycznymi. Doświadczyliśmy poczucia narastającej, niekończącej się fascynacji, która doprowadzała nas do łez, krzyku i niepohamowanej euforii. Poznaliśmy niezwykle przyjaznych, cierpliwych i uśmiechniętych ludzi oraz zauroczyliśmy się fantastyczną islandzką kulturą. Bywały też trudne chwile: porywiste, szalone wiatry i niewiarygodnie intensywne ulewy, śnieżyca stulecia, która odcięła pół Islandii od prądu, nieprzejezdne, zasypane drogi oraz namiot zdewastowany przez Elfy...

czytaj dalej

UWAGA! Konkurs detektywistyczny! ;)

Jaki tytuł nosi rozdział książki „Islandia jak z bajki” poświęcony pracy w fabrykach rybnych? Odpowiedź prosimy wpisać w komentarzu na naszym facebookowym fanpage’u pod tym postem. Kto pierwszy ten lepszy!!! Nagrodą jest książka z autografem autorki...

czytaj dalej

KONKURS

Mamy kolejną gratkę! Konkurs detektywistyczny, w którym jest do wygrania książka „Islandia jak z bajki” podpisana przez autorkę Janinę Ryszardę Szymkiewicz specjalnie dla kogoś z Was – czyli „fanów” Islandii 🙂 Pytanie konkursowe zostanie opublikowane na naszym facebook’owym fanpage’u, za dwa dni, czyli w czwartek o godz. 21:00. Odpowiedź na nie ukryta jest gdzieś na stronie promującej książkę i ta osoba, która najszybciej ją wytropi, zostanie szczęśliwym posiadaczem lektury! Dajemy dwa dni na zapoznanie się z zakamarkami fanpage’u książki, a później zadecyduje refleks 🙂 Życzymy powodzenia! Książka w tej chwili dostępna jest tylko na drogim rynku islandzkim!...

czytaj dalej

Baldur

Niedaleko Dalviku, w miejscowości Svarfaðardal mieszka Baldur Þórarinsson, człowiek, który stał się legendą „za życia”. Sam, niezwykle skromny i małomówny, zdaje się być skrępowany gdy goście miejscowej karczmy wznoszą toasty na jego cześć. Ta historia zaczyna się w latach dziewięćdziesiątych, kiedy los zetknął Baldura z pięknym koniem islandzkim o imieniu… Baldur. Baldur (jeździec) i Baldur (koń) żyli razem w najpiękniejszym miejscu na tej planecie – w bajkowej Islandii, gdzie uczyli się i przygotowywali do najważniejszego wydarzenia w ich życiu. W 1999 roku, dokonali wspólnie rzeczy niemożliwej: na stadionie pełnym niemieckich kibiców i przy wsparciu zaledwie garstki islandzkich, wygrali „Federal German Riding Horse Championship” w dyscyplinie zwanej „Five Gait”, zwyciężając z reprezentantem i faworytem gospodarzy. Wieść obiegła cały świat, a najbardziej...

czytaj dalej

Żegnaj Islandio! Ustawiamy się…

Żegnaj Islandio! Ustawiamy się w kolejce na Nörronę. Niestety internet nie odpływa z nami więc do zobaczenia w...

czytaj dalej

Dziś ostatni dzień naszej po…

Dziś ostatni dzień naszej podróży. Co prawdaa hesteśmy już w Seydisfjordur, ale prom mamy dopiero o 8:00...

czytaj dalej

Dimmuborgir to skupisko zastyg…

Dimmuborgir to skupisko zastygniętej lawy, uformowanej w mroczne kształty przez parę pod wysokim ciśnieniem....

czytaj dalej

Pogoda

Od paru dni wygrzewamy się w przyjemnym, cieplutkim pensjonacie w Akureyri. Opowiemy o nim w osobnym poście, bo naprawdę warto 🙂 Mamy tu bardzo dobre towarzystwo i rewelacyjne warunki na bazę wypadową. Dyskutujemy, zwiedzamy okolicę, wracamy, suszymy się i znowu zwiedzamy, i znowu dyskutujemy… 😉 Dzięki naszej ukochanej Marcie z portalu informacje.is przygoda w stolicy północnej Islandii rozpoczęła się od spotkania z autorką pierwszej polskiej książki wydanej na Islandii – „Islandia jak z Bajki„. Zaznaczyć tu trzeba, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego entuzjasty… Islandii i nie tylko 😉 Książka nie jest dostępna na rynku Polskim, można ją kupić jedynie osobiście przyjeżdżając tutaj na wyspę. Dostaliśmy jeden egzemplarz z autografem, który zabierzemy do Polski i...

czytaj dalej

Hvitserkur

Pewien troll, imieniem Hvitserkur, żył sobie na górze Bæjarfell w rejonie Strandir na Fjordach Zachodnich. Żył tam od zamierzchłych czasów, kiedy ludzie nie wiedzieli nawet o istnieniu wyspy nazwanej przez nich później Islandią. Pewnego razu, on i jego syn Bárdur poczęli słyszeć co czas jakiś bardzo nieprzyjemny dźwięk. Dźwięk dochodził z przeciwległej strony zatoki i stawał się najbardziej nieznośny zimą, która to według Gigantów, z których troll Hvitserkur się wywodził, była najradośniejszą porą roku. Olbrzym postanowił więc dać temu kres. Zorientował się, że sprawcą uciążliwego dźwięku jest ludzki dzwon na szczycie kościoła Thingeyrar. Hvitserkur wybrał się zatem w terminie, kiedy noc była najdłuższa, a dzień najkrótszy, ponieważ wiadomo, że trolle nie mogą przebywać w...

czytaj dalej

Pewnie domyślacie się czemu …

Pewnie domyślacie się czemu zdjęcie zrobiłem z auta....

czytaj dalej
Strona 3 z 121...234...10...12