Podziękowania

Wszystkie drogi prowadzą do domu...
Foto: Marta Niebieszczańska

Ekspedycja MINI Islandia dobiegła końca. Podróż, w trakcie której samochodem MINI One D, w trójkę, pokonaliśmy dystans 10.000 km (3.000 przez Polskę, Niemcy i Danię, 3.000 wokół całej Islandii oraz 4.000 promem) trwała blisko miesiąc. Zakończyła się całkowitym sukcesem i poczuciem ogromnej tęsknoty za dopiero co przeżytymi przygodami. Zobaczyliśmy nieprawdopodobne, bajkowe miejsca i zmierzyliśmy się ze skrajnymi warunkami atmosferycznymi. Doświadczyliśmy poczucia narastającej, niekończącej się fascynacji, która doprowadzała nas do łez, krzyku i niepohamowanej euforii. Poznaliśmy niezwykle przyjaznych, cierpliwych i uśmiechniętych ludzi oraz zauroczyliśmy się fantastyczną islandzką kulturą. Bywały też trudne chwile: porywiste, szalone wiatry i niewiarygodnie intensywne ulewy, śnieżyca stulecia, która odcięła pół Islandii od prądu, nieprzejezdne, zasypane drogi oraz namiot zdewastowany przez Elfy i Trolle – tak się na Islandii tłumaczy gniew natury 🙂 Tak naprawdę, to nie był gniew, tylko pokaz siły i charyzmy, budzący uczucie podziwu i respektu. Mimo to jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie!

Ogromne podziękowania dla firmy BMW Group Polska, przedstawiciela marki MINI – naszego współorganizatora, bez którego nie było by tej przygody życia – wielkie, wielkie dzięki Jakubie!!

Ponadto uznanie, za doskonałe przygotowanie samochodu do wyprawy przez serwis Bawaria Motors z Katowic – nie mieliśmy podczas tej trudnej wyprawy ani jednego problemu z samochodem, nie złapaliśmy nawet gumy, a przecież jeździliśmy po ostrym wulkanicznym żwirze, kamienistych wybojach, po lodzie i przez błota, a przede wszystkim po cudownie pokręconych drogach Islandii, którym nie można się oprzeć nie dociskając mocniej pedału gazu. Na koniec silnik naszego wehikułu przeszedł diabelski test niemieckich autostrad, na których jak wiadomo, nie ma ograniczeń 😉

Medialnie wspierał nas fanpage facebook.com/MINI.Polska oraz portal informacje.is na Islandii, dzięki któremu poznaliśmy wspaniałych ludzi i zobaczyliśmy bajkowe miejsca – Marto i Michale, nie zapomnimy tego do końca życia naszego i naszych wnuków (!), wydawnictwo Arisa – również z Islandii, którego właściciele otworzyli nam oczy na wiele niezwykłych aspektów życia na wyspie i tchnęli w nas jeszcze więcej entuzjazmu, portal bielsko.biala.pl, radio Bielsko oraz setki naszych fanów i tysiące znajomych, dzięki którym wyprawa nabrała charakteru misji artystyczno-dziennikarskiej.

Bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim zaangażowanym i przypominamy, że to jeszcze nie koniec MINI Islandii!!!
Teraz zacznie się zbieranie i przeglądanie materiałów, dzięki pomysłom i zachętom Tomka z portalu pozytywni.is będzie wystawa fotografii (w Polsce i na Islandii), a może i inne, użyteczne publikacje, będą też wspomnienia i relacje, na które nie wystarczyło czasu podczas podróży, podsumowania, statystyki i referencje.

Zapraszamy!
Wojtek, Ewa i Artur.