Borgarnes

Pierwsza wzmianka o osadzie Borgarnes pochodzi z jednej z najbardziej znanych na Islandii Sagi o Egilu. Chcąc dowiedzieć się więcej, wstąpiliśmy do polecanego nam Muzeum Osadnictwa. Jest ono podzielone na dwie części. Na piętrze zorganizowana została właściwa wystawa zatytułowana „Osadnictwo w Islandi”, która w bardzo przystępny i nastrojowy sposób pokazuje jak Islandia została odkryta i zdobyta przez Wikingów. Dowiadujemy się kto pierwszy postawił stopę na islandzkiej ziemi i jak kolonizowano wyspę aż do powstania pierwszego parlamentu Alþingu w Þingvellir w 930 roku. W piwnicy, przy udziale artystycznych środków wyrazu, zorganizowano wystawę na podstawie słynnej sagi o Egilu Skallagrimssonie –  bohaterze, poecie i awanturniku. Miasto słynie z produkcji najlepszej wódki na świecie „Reyka Vodka”. Wodę do jej produkcji...

czytaj dalej

Bláa Lónið

Błękitna Laguna, to narodowa atrakcja Islandii, choć osobiście uważam, że przez tę swoją „narodowość” ucierpiała jej „islandzkość” (swoją drogą, ciekawa zależność 😉 ). Nie jestem żadnym specjalistą w tej kwestii, ale przez ostatni tydzień, Islandia przyzwyczaiła nas do bajecznych, zaskakujących i dzikich krajobrazów, nietkniętych ludzką ręką, w których zakochaliśmy się bez pamięci, a tutaj mamy nowoczesny kompleks rekreacyjny – spa z dziesięcioma gwiazdkami… 😉 Pomimo tego, że widzieliśmy wcześniej zdjęcia i byliśmy przygotowani na taką atrakcję, to jednak coś nas zaskoczyło: niezwykły kontrast z księżycowym otoczeniem. Niesamowite wrażenie – jakbyśmy naprawdę byli na innej planecie! A zaczęło się tak: na terenie gorących źródeł o temperaturze do 240 ˚C, powstała wielka elektrownia geotermiczna Svartsengi, której wody...

czytaj dalej

Powódź

Dzisiaj nie będzie posta, ponieważ większość czasu spędzamy na nieciekawej walce ze skutkami nocnej powodzi. No, ale mamy zamiar pojechać się ogrzać na Błękitną Lagunę, więc może coś...

czytaj dalej

Hveragerði

Usłyszeliśmy, że Hveragerði to jedno z najgorętszych miasteczek Islandii. Jego nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza „stać się cieplicą”. Postanowiliśmy sprawdzić, co oznacza to dziwne sformułowanie, zwłaszcza, że byliśmy już nieco zmarznięci… Miasteczko wygląda dość niewinnie – zwarta zabudowa ze stacją benzynową, marketem, szkołą i osiedlem niskich domków w stylu kanadyjskim… a może to raczej styl islandzki? 😉 Uwagę zwracają rdzawe, dymiące pola na wzgórzu, więc natychmiast po zaparkowaniu na upatrzonym polu campingowym (jak się później okazało, to był najlepszy camping w jakim mieliśmy okazję nocować i na dodatek z darmowym wi-fi) udaliśmy się do… Szkoły Ogrodniczej. Każdy chciałby studiować ogrodnictwo w takich warunkach – uniwersytet mieści się bowiem na terenie dużego kompleksu botanicznego, w...

czytaj dalej

Wszystko co chcielibyście wiedzieć o Geysir, ale baliście się zapytać… ;)

Wszystko co chcielibyście wiedzieć o Geysir, ale baliście się zapytać…

czytaj dalej

W oparach siarki

Dzisiejszego słonecznego poranka Wojtuś znowu przyrządzał jajecznicę… i jak za poprzednim razem – zjadaliśmy ją prosto z islandzkiej ziemi 😉 Dodatkowo aromat jajek wzbogacały wyziewy pobliskich gejzerów, które tworzą bardzo przyjemną w dotyku, ciepłą mgłę. Okolica przypomina trochę Tatry Zachodnie. Z jednej strony skaliste wzgórza porośnięte krzakami i małymi drzewkami, z drugiej rozległa równina kończąca się eleganckim, lekko postrzępionym horyzontem. W odróżnieniu jednak od naszych rodzimych krajobrazów, tutaj, smaczku i niezwykłego tajemniczego klimatu dodają pola geotermalne z dziesiątkami kominów wyrzucających z wnętrza naszej rodzicielki, kłęby ciepłej, pachnącej jak nasza jajecznica, gęstej mgły. Nad jednym ze wzgórz od dłuższego czasu utrzymuje się podobna mgła, tylko, że w kolorze brzoskwini. Musimy to koniecznie sprawdzić! 🙂 Pole...

czytaj dalej
Strona 1 z 11