Podziękowania

Ekspedycja MINI Islandia dobiegła końca. Podróż, w trakcie której samochodem MINI One D, w trójkę, pokonaliśmy dystans 10.000 km (3.000 przez Polskę, Niemcy i Danię, 3.000 wokół całej Islandii oraz 4.000 promem) trwała blisko miesiąc. Zakończyła się całkowitym sukcesem i poczuciem ogromnej tęsknoty za dopiero co przeżytymi przygodami. Zobaczyliśmy nieprawdopodobne, bajkowe miejsca i zmierzyliśmy się ze skrajnymi warunkami atmosferycznymi. Doświadczyliśmy poczucia narastającej, niekończącej się fascynacji, która doprowadzała nas do łez, krzyku i niepohamowanej euforii. Poznaliśmy niezwykle przyjaznych, cierpliwych i uśmiechniętych ludzi oraz zauroczyliśmy się fantastyczną islandzką kulturą. Bywały też trudne chwile: porywiste, szalone wiatry i niewiarygodnie intensywne ulewy, śnieżyca stulecia, która odcięła pół Islandii od prądu, nieprzejezdne, zasypane drogi oraz namiot zdewastowany przez Elfy...

czytaj dalej

Pogoda

Od paru dni wygrzewamy się w przyjemnym, cieplutkim pensjonacie w Akureyri. Opowiemy o nim w osobnym poście, bo naprawdę warto 🙂 Mamy tu bardzo dobre towarzystwo i rewelacyjne warunki na bazę wypadową. Dyskutujemy, zwiedzamy okolicę, wracamy, suszymy się i znowu zwiedzamy, i znowu dyskutujemy… 😉 Dzięki naszej ukochanej Marcie z portalu informacje.is przygoda w stolicy północnej Islandii rozpoczęła się od spotkania z autorką pierwszej polskiej książki wydanej na Islandii – „Islandia jak z Bajki„. Zaznaczyć tu trzeba, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego entuzjasty… Islandii i nie tylko 😉 Książka nie jest dostępna na rynku Polskim, można ją kupić jedynie osobiście przyjeżdżając tutaj na wyspę. Dostaliśmy jeden egzemplarz z autografem, który zabierzemy do Polski i...

czytaj dalej

Mordor

Glymur to najwyższy wodospad na Islandii. 198 m według polskiej lub 196 m według angielskiej Wikipedii. Rozbieżności są zrozumiałe i wynikają zapewne z poruszenia emocjonalnego geografów i geologów. Od momentu powstania tunelu pod dnem fiordu Hvalfjörður (6 km długości, opłata za przejazd – 1000 ISK, pobierana przy wyjeździe od strony Borgarnes), Glymur leży na uboczu 😉 z dala od głównego traktu, co sprawia, że jest nieco mniej znaną atrakcją ale tym większą gratką dla tych, którzy jednak zdecydują się go zobaczyć. Do samego wodospadu można dotrzeć z parkingu położonego na krańcu zatoki Hvalfjörður, jedną z dwóch tras turystycznych: krótszą, trudniejszą i ciekawszą oraz dłuższą i spokojniejszą – oczywiście można je połączyć w jedną długą pętlę 🙂 Szlak potrafi zaskoczyć...

czytaj dalej

Emocje

Wydawać by się mogło, że nasze emocje podkręcone są do maksimum. Po wczorajszej plaży, długo nie mogliśmy zasnąć, pomimo doskonałych warunków, jakże odmiennych od poprzedniej nocy 🙂 Wstawanie też poszło nam jakoś łatwiej i od razu postanowiliśmy pojechać jeszcze raz w to samo miejsce. Niestety pomyliliśmy przecznicę i zajechaliśmy parę kilometrów dalej. Kilometr w tę czy w tamtą – co za różnica… okazało się jednak po raz kolejny, że Islandia zmienia się za każdym zakrętem! I dzisiaj będzie właśnie o tym. W ciągu jednego, niecałego dnia zobaczyliśmy: Imponujące czarne klify, tryskające jak gejzery ze słoną wodą – dokładnie tak to wygląda. Poprzez niezwykłe uformowanie bazaltowych skał: kanały, groty i szyby wpadają szalejące fale oceaniczne...

czytaj dalej

Hollywood na Islandii

  Niedaleko Viking Camp odkryliśmy niezwykłe miejsce: otoczony drewnianą palisadą, opuszczony gród Vikingów, usytuowany w Stokknes, pomiędzy gigantyczną górą, a niezmierzoną równiną bagien. Właściciel kawiarenki wytłumaczył nam, że to jest scenografia do filmu o wikingach, który kręcono tutaj jakieś 3-4 lata temu. Nie dokopaliśmy się do żadnych informacji o samym filmie, ale postanowiliśmy zeksplorować gród. Niestety, przy wejściu zakaz fotografowania… chwila namysłu i… nie, jednak nic nas nie powstrzyma 🙂 Drewniane budynki i infrastruktura wykonane są bardzo solidnie, jedynie sztuczna góra na środku wioski, to rozlatująca się już konstrukcja pokryta gipsem. Pod powierzchnią tej góry znajduje się stary, nie najpiękniejszy budynek z betonu i widać tu, że scenograf znalazł ciekawy sposób aby usunąć go...

czytaj dalej

Przygoda

Mamy na swoim koncie pierwszą nieplanowaną przygodę 🙂 Zauroczeni widokiem czarnej plaży spektakularnie łączącej się z wielką żwirową górą, postanowiliśmy zrobić dla Was zdjęcie z uwzględnieniem skali i odpowiedniej perspektywy. Zjechaliśmy jednym kołem z asfaltowej drogi na idealnie wyrównane, przyjaźnie wyglądające podłoże. Następnie zjechaliśmy też drugim kołem… 😉 Teraz będzie informacja, która pozornie ucieszy niektórych sceptyków, którzy nigdy nie wierzyli, że można przejechać miniakiem przez Islandię: ugrzęźliśmy! Nie tak po prostu, żeby można było się wypchać 😉 Ugrzęźliśmy na dobre, każda próba ruszenia kołem powodowała skutek podobny do tonięcia w bagnie. Nasza tylna oś wciąż była jeszcze na asfalcie, ale przód zakopał się po reflektory! 🙂 Patrzę na Ewę i Wojtka, którzy byli bardzo...

czytaj dalej

Jeszcze o Diopivogur

Muzeum Langabud Do startu, gotowy… Start? Zamieszkamy tu kiedyś? No pewnie! Wszędzie zamieszkamy! 🙂 „Framtidin” znaczy „przyszłość” – bardzo nam się podoba taka perspektywa 🙂 W miasteczku znajduje się port, z którego można popłynąć promem na wyspę Papey. Wyspa wzięła swą nazwę od mieszkających tu niegdyś mnichów, którzy uciekając przed poganami skryli się na tym urokliwym skrawku lądu. Obecnie jest to jedno z największych siedlisk ptactwa na Islandii. Niestety nie mogliśmy tam dopłynąć ze względów finansowych, ponieważ całodniowa wycieczka kosztuje 6.500 ISK od osoby, czyli na naszą trójkę, ponad 500 zł. Dlatego nie mamy ładnych zdjęć ptaszków ani fok. Tak, tak – to tutaj przyjeżdżają się opalać foki spod koła podbiegunowego! Odwiedziliśmy natomiast jeden z...

czytaj dalej

Droga 939

Korzystając z geocachingowej mapy atrakcji na Islandii (geocaching.com) odkryliśmy drogę na skróty przez góry. Postanowiliśmy zaryzykować przejazd chociaż nie mieliśmy żadnych informacji o stanie nawierzchni. Jedyną naszą wskazówką były relacje i słowa zachwytu poszukiwaczy skarbów geocache. Cóż… meldujemy, że droga jest przejezdna, a to co oferuje nie da się porównać z żadną inną atrakcją na tej planecie. Trochę się niepokoimy, że może nam się przytrafić jeszcze coś piękniejszego i zabraknie nam sformułowań, żeby to opisać 🙂 Droga nr 939 bez wątpienia jest najpiękniej usytuowaną drogą jaką kiedykolwiek mieliśmy okazję przejechać. Kilka zdjęć, które nie w pełni oddadzą jej urok (naprawdę żałujemy, że zabrakło nam czasu i światła), ale może zachęcą Was do sprawdzenia naszych...

czytaj dalej

Islandzkie lasy

W piątek trochę sobie pofolgowaliśmy ze spaniem, dlatego wyruszyliśmy dopiero w południe. Pierwszą atrakcją był polecany przez właściciela zajazdu las… tak, tak – dementujemy plotki 😉 – w Islandii jest sporo lasów, ponieważ trwa państwowy, intensywny program odbudowy drzewostanu. Nie są to wprawdzie lasy takie jak znamy z własnych podwórek, ale za to nie brakuje w nich owoców lasu 😉 A propos owoców, trudno się zdecydować co wybrać… Oto dowód, że lasy na Islandii istnieją… „Patrz stary co oni robią! Po co oni tam jadą?” Niestety nie możemy zajechać za daleko, bo… droga jest opanowana przez grzyby 😉 Wchodzimy więc do lasu, by zapoznać się z jego innymi mieszkańcami 😉 A jest ich tu...

czytaj dalej

Seydisfiordur

Wiem, nic nie opowiedzieliśmy o pierwszym dniu na Islandii, ale na pewno to nadrobimy kiedy już zachwyt poluzuje nam gardła 😉 Póki co kilka zdjęć, które ukazały się też na Facebooku. A tak witało nas Eglisstadir – jedno z większych miasteczek w okolicy, mieszczące ok 2000 mieszkańców 🙂 Za nami, ustawia się równo, kolejka po przygodę 🙂 I zaspokoić pragnienia 🙂 Rozprostować mięśnie… Zaczerpnąć świeżego powietrza… Rozluźnić się… Żeby zapomnieć o doczesnych problemach… Wystarczy przejechać kilka metrów… Holly… Seydisfjordur 😉 To tzw. kadr widokówkowy z Seydisfjordur, z tym, że nas bardzo zainteresował, zwykle pomijany szyld po lewej stronie 🙂 Tylko bez paniki! 😉 Hotel Sneaffel – równieź nie tani… Klimatyczny i gustownie urządzony hotelik....

czytaj dalej

Norröna

Jeziora łabędzie
Foto: digital gardens

czytaj dalej

Niemcy, Rostock

Droga przez Niemcy, to droga przez mękę… Na liczniku 130 km/h, na termometrze trzydzieści sześć i pół stopnia, leniwe wiatraki przyglądają się posępnie naszym bezskutecznym próbom złapania choćby jednej małej falki, nie mówiąc już o poważnym serfowaniu w sieci. Na żadnej stacji benzynowej, czy w McDonalds’ach nie ma hot spotów… znaczy są, T-mobile, ale tylko dla wybranych, zarejestrowanych użytkowników i to za sporą opłatą 5 euro za godzinkę. Na domiar złego pakiet 100 MB danych, który przezornie zakupiliśmy w Orange PL za 121 zł, okazał się pakietem 15 MB, ponieważ liczy się go proporcjonalnie w stosunku do okresu rozliczeniowego, czyli jak sobie kupimy 100 MB na dzień przed końcem okresu to dostaniemy 1/30, czyli...

czytaj dalej

Rozstrzygnięcie konkursu

Chcielibyśmy oficjalnie ogłosić, że zwycięzcą konkursu na imię dla „miniaka” została Gosia Cylna osiągając wynik 76 głosów i tym samym wygrywa ona ufundowaną przez nas nagrodę, o której można sobie poczytać tutaj. Drugą nagrodę, w wyniku losowania wśród fanów Czarnej Błyskawicy, otrzyma Arkadiusz Szwed. Gratulujemy! Obie nagrody wyślemy przesyłką z Islandii, z miejscowości Borgarnes, w której produkowany jest ten unikatowy trunek. Oczywiście, najpierw musimy tam dojechać, więc obserwujcie nas uważnie, czy przypadkiem nie zbaczamy z kursu 😉 Postanowiliśmy też uhonorować Matthiasa Dhampy za propozycję nazwy „Drakkar” i za postawę Godnego Przeciwnika Gosi 😉 Wśród 62 zwolenników tego imienia wylosowaliśmy jedną osobę – Natalię Wróbel, która wraz z Matthiasem otrzyma od nas upominek niespodziankę...

czytaj dalej

Wyruszamy!

Godzina Zero wybiła – wyruszamy z Bielska na Islandię dogonić marzenia! Tutaj, na tym blogu, będziemy prowadzić „na żywo” relację z podróży… może nie dosłownie, ale chcielibyśmy uniknąć terminu „na wpół żywo” 😉 Będziemy zamieszczać kilka postów dziennie, opisujących ciekawsze sytuacje i oczekiwać, że czasem również Wy pokierujecie naszą wyprawą, wskazując nam jakieś urzekające miejsce, o którym słyszeliście lub byliście, albo interesujących ludzi, z którymi moglibyśmy się spotkać. Swoje opinie, propozycje i komentarze można zamieszczać bezpośrednio pod postami lub za pomocą formularza kontaktowego. Na stronach znajdziecie również mapę z naszym położeniem, aktualizowaną co kilkanaście minut – o ile będziemy pamiętać żeby GPS był włączony 😉 Najważniejszą dla nas częścią tego serwisu jest oddzielny blog...

czytaj dalej
Strona 1 z 11