Mordor

Glymur to najwyższy wodospad na Islandii. 198 m według polskiej lub 196 m według angielskiej Wikipedii. Rozbieżności są zrozumiałe i wynikają zapewne z poruszenia emocjonalnego geografów i geologów. Od momentu powstania tunelu pod dnem fiordu Hvalfjörður (6 km długości, opłata za przejazd – 1000 ISK, pobierana przy wyjeździe od strony Borgarnes), Glymur leży na uboczu 😉 z dala od głównego traktu, co sprawia, że jest nieco mniej znaną atrakcją ale tym większą gratką dla tych, którzy jednak zdecydują się go zobaczyć. Do samego wodospadu można dotrzeć z parkingu położonego na krańcu zatoki Hvalfjörður, jedną z dwóch tras turystycznych: krótszą, trudniejszą i ciekawszą oraz dłuższą i spokojniejszą – oczywiście można je połączyć w jedną długą pętlę 🙂 Szlak potrafi zaskoczyć...

czytaj dalej

Droga 939

Korzystając z geocachingowej mapy atrakcji na Islandii (geocaching.com) odkryliśmy drogę na skróty przez góry. Postanowiliśmy zaryzykować przejazd chociaż nie mieliśmy żadnych informacji o stanie nawierzchni. Jedyną naszą wskazówką były relacje i słowa zachwytu poszukiwaczy skarbów geocache. Cóż… meldujemy, że droga jest przejezdna, a to co oferuje nie da się porównać z żadną inną atrakcją na tej planecie. Trochę się niepokoimy, że może nam się przytrafić jeszcze coś piękniejszego i zabraknie nam sformułowań, żeby to opisać 🙂 Droga nr 939 bez wątpienia jest najpiękniej usytuowaną drogą jaką kiedykolwiek mieliśmy okazję przejechać. Kilka zdjęć, które nie w pełni oddadzą jej urok (naprawdę żałujemy, że zabrakło nam czasu i światła), ale może zachęcą Was do sprawdzenia naszych...

czytaj dalej

Hengifoss

To będzie trudno opisać. Dopiero uczymy się słów, które mogłyby zilustrować nasz zachwyt i większość z nich jest w języku islandzkim 😉 Hengifoss to nie jest ani największy, ani najwyższy, ani najbardziej znany wodospad, ale zdołał nam dostarczyć emocji, których nigdy nie zapomnimy. Droga do niego z parkingu zajęła nam ok. 4 godzin, ale podejrzewam, że gdyby nie te wszystkie smaczki, przeszlibyśmy ją w 40 min. Trzeba było iść pod dość stromą górkę, a potem, gdy już wydawało się, że jesteśmy na miejscu, zaczęło się pole gigantycznych kamieni. Nie radzę jednak nikomu rezygnować w tym miejscu. Dochodząc do samego wodospadu przeżyliśmy jedno z najbardziej intensywnych doznań w naszym życiu. Gdybym miał to jakoś zobrazować,...

czytaj dalej

Niezwykłe owce

Owce na Islandii pojawiły się pod koniec IX w. wraz z przybyciem na wyspę pierwszych Wikingów. Od tamtej pory, nigdy nie były krzyżowane z żadną inną rasą. Islandczycy dbają o endemiczność tego gatunku do tego stopnia, że objęli wyspę całkowitym zakazem wwożenia zwierząt. Może się to wydać paradoksalne, ale nawet osobniki, które urodziły się tutaj, a w wyniku różnych okoliczności musiały opuścić wyspę, nie mogą już na nią powrócić. Zakaz ten dotyczy również wszystkich innych gatunków, nawet gdyby był to domowy pupil. W bardzo wzruszający sposób ilustruje tohistoria islandzkiego championa – Baldura. Wyjątkowość islandzkich owiec polega nie tylko na ich rodowodzie, ale przede wszystkim na unikatowej wełnie, którą uzyskuje się z ich runa. Intensywne...

czytaj dalej
Strona 1 z 11