Viking Cafe

Zrobiło się trochę późno, więc postanowiliśmy zostać na noc na polu namiotowym sieci campingcard.is niedaleko Sfeitarfelagid Hornafjordur. Baza nazywa się Viking Camp i w następnym poście opiszemy dlaczego tak 🙂 Centralnym punktem jest kawiarnia vikingcafe-iceland.is którą obsługuje bardzo miły i przystojny młody człowiek, jak się wydaje zafascynowany zbieraniem różnych przedmiotów wyrzuconych przez morze. Cała baza sprawia wrażenie jakby była zbudowana z tego co pod ręką, ale to dodaje jej naprawdę wielkiego uroku. Nie ma tutaj specjalnych wygód: jest łazienka, ciepła woda, pralka, elektryczność i wspomniana kawiarenka, ale reszta w iście kampingowym, surowym stylu. W połączeniu ze spektakularnym krajobrazem gór skalistych i fiordów, tutaj naprawdę czujemy Islandię z marzeń.

Na śniadanie miała być jajecznica, ale rozlała się. Cóż… nie wiem o co chodzi, może jest coś w powietrzu, albo widoki robią coś z naszą podświadomością, ale tutaj nikt się nie denerwuje. Jajecznica na kamiennym stole to nie problem – będą tosty maczane w rozlanym 😉